Blog

Po drodze mi z uważnością

Warszawa, Mokotów albo „Mordor” – jak kto woli. Ja w drodze do biura centrali, na spotkania, raportowanie, planowanie – to, co z pracą nieuchronnie związane. Niezbyt równy chodnik. Jesień albo …

Reszta jest milczeniem

Czasem próbuję opisać uważność i zdaje się to na nic. Jak bowiem opisać stan umysłu? Ostatnio w książce „Beksiński” moją uwagę przyciągnął fragment jego listu, w którym odpisuje na interpretacje …

Skok na bungee? A może cisza?

Poszukując wrażeń i bogactwa doświadczeń wybieramy czasem mocne aktywności, narażając życie skaczemy ze spadochronem, skaczemy na bungee albo wybieramy cokolwiek innego, co nas oderwie od codzienności. A co by było, …

Nuda zaprasza do życia

Kiedy ostatnio się nudziłaś/-eś? Jak Ci było z tą nudą? Czy pozwalasz sobie na nudę? Nuda ma słabą prasę. Kto bowiem chciałaby się nudzić? Nawet mój 7 letni siostrzeniec mówi, …

Natura(lny) system kojenia

Ubiegły weekend spędziłam na spływie kajakowym. Trzy doby na świeżym powietrzu. Biwakowanie na całego – spanie w namiocie (ciało przyzwyczajone do dobrego materaca, na karimacie – jakieś takie obolałe), toaleta …

Grawitacja – moja siła ciążenia

Ciężkość a może lekkość? Uziemienie czy uwolnienie? Osiadanie czy ugruntowanie? Jak Tobie kojarzy się grawitacja? Tworzymy narzędzia, pojazdy, wymyślamy sposoby, aby przezwyciężyć grawitację. Korzystamy z niej  jeżdżąc na nartach, skacząc …

Codzienna uważność

Codzienna uważność

Codzienne robisz sobie kawę lub herbatę. Gotowanie wody to dobra okazja, aby dać umysłowi chwilę swobody, pozwolić mu na przerwę od planowania albo analizowania i na wyrwanie się do TU …